środa, 3 lutego 2010

Jeszcze ciepłe!

Osiągnęłam swój cel na styczeń - wielki naszyjnik z ponad stu korali! Robiony 4 dni, ale bardzo pracochłonny. Było warto!



a tak wygląda na szyi




Dwie nowe broszki. Kogutek dla Pauliny i kotek (na razie dla mnie)!